Dariusz.Staropietka.com » MDWS   RSS Feed

Kablem po łapkach i... do wora!

Byłem wówczas piękny i młody. Znaczy wciąż jestem piękny i młody. Ale problem, że dzisiaj śpię nago, a wówczas spałem w piżamie w czerwone słoniki. W jednym pokoju z dwoma braćmi. Na dworze ciemność panowała wówczas absolutna. A ja spałem...

Śniło mi się, że ktoś wyłącza mi z kontaktu słońce. Pstryk - słońce jest. Pstryk - słońca nie ma. Pstryk - jest, pstryk nie ma... Obudziłem się czując znaczne zgęstnienie atmosfery. Przez zasłonięte grubą zasłoną okno wdzierały się dziwne błyski. Raz światło padało wprost, a później ześlizgiwało się i nieprzytomnie błądziło jakby gdzieś obok. Przeraziłem się.

- A jeśli to jakiś nalot, albo wojna się zaczęła?! - zapytałem sam siebie półgłosem czując, że na rękach pojawiła się gęsia skórka. Wtem w drzwi załomotała głucho czyjaś pięść. Szczelniej okryłem się kołdrą, jakby chcąc zachować jak najdłużej ciepłe schronienie.

- Policja! - rozległ się tubalny głos - Proszę otworzyć!

Przeraziłem się jeszcze bardziej.

Z drugiego pokoju wyłoniła się postać mojego Ojca. Podszedł do drzwi.

- Czego? - rzucił schrypniętym głosem.
- Proszę otworzyć! - zażądał głos.
- O co chodzi? - Ojciec nie dawał za wygraną.

W odpowiedzi pięść załomotała w drzwi raz jeszcze. Po chwili zastanowienia drzwi skrzypnęły złowieszczo. Istotnie. W drzwiach stali mundurowi. Panowie poszeptali coś między sobą, Ojciec ubrał się, po czym wyszedł na zewnątrz. W tym miejscu opowieści zasnąłem.

Rankiem obudził mnie wrzask Matki:

- Jezus Maria! Moje róże! Moje kwiaty! Na Boga! Ludzie!

Wyjrzałem przez okno. Istotnie - cały ogród wypełniały połamane kwiatostany. Rośliny były zadeptane tak bardzo, jakby przeszło przez nie stado słoni wracających ze składu porcelany. Matka stała i wymachiwała nerwowo rękami. Dopiero później dowiedziałem się, co się wydarzyło tej nocy...

Dwaj rabusie uciekali przed obławą Policji. Niestety przez nasze podwórze i ogród. Przed bramą porzucili stary, jutowy worek. Worek pełen pociętych kawałków kabla. Ech...

Tak mi się dzisiaj przypomniało. Znienacka, kiedy przeczytałem pracowy komunikat "nie działa z powodu kradzieży kabla"...

♗ 2016-06-20 15:06 𓀠 dariusz.staropietka